Marka vs. Brand:

Słowo brand kojarzy się nam, Polakom z brandy. Zabawnym zbiegiem okoliczności jest fakt, że w języku esperanto brand to po prostu wódka.

Określenia marka oraz brand są u nas stosowanie zamiennie, co jest niestety błędem. Niektórzy pogrążają się w błędzie jeszcze bardziej, dokładając do tego duetu trzeci wierzchołek, jakim jest logo! Jest ono w oczywisty sposób jedynie znakiem graficznym i nie może być stosowane zamiennie z tymi pojęciami.

Czym właściwie jest marka, a czym brand?

Coca Cola brandMarka to zespół znaków rozpoznawczych charakteryzujacych dany produkt bądź usługę. Dla Coca-Coli będzie to zarówno ozdobny napis Coca-Cola, czerwona etykieta z białą falą jak i charakterystyczna szklana butelka. Dzięki solidnemu zagniezdżeniu marki w świadomosci konsumentów możemy pozwolić sobie nawet na pominięcie logo! Jeśli zobaczymy w sklepie czerwoną puszkę z napisem „Kumpel” i tak będziemy kojarzyć ją właśnie z brązowym napojem. Dla lepszego zrozumienia hasła warto rozumieć je jako markę handlową. Będzie więc to w takim samym stopniu Coca-Cola, Fanta, Sprite, Lift, Kinley, Powerade – uwaga, wszystkie one są produkowane przez Coca-Cola Co. co oznacza, że marka nie jest jednoznacznie tożsama z przedsiębiorstwem! Tym samym McDonalds to korporacja, której jedną z marek są restauracje serwujace FastFood, a przykładowym ich produktem jest z kolei BigMac. Wielokrotne zagnieżdżanie – łatwo się pogubić!
Uprzedzając pytania: innymi markami McDonalds są Piles Café, Chipotle Mexican Grill, Donatos Pizza oraz Sun.

Brand to pojęcie szersze, zawierające w sobie markę. W najkrótszych słowach: jest to świadomość marki. Składa się na nią nie tylko logo i nazwa Volvo, ale także zagnieżdżone w naszym umyśle poczucie bezpieczeństwa i solidność wykonania, rzetelność i maskulinijność oferowanego produktu. Dla Nike będzie to szansa na pokonanie własnych słabości, siła pozwalająca sięgnąć wyżej, motywacja i brak obaw na drodze do sukcesu. Przykłady można mnożyć w nieskończoność…

Gdzie zatem umieścimy hasło reklamowe? Z jednej strony przykleja się ono do marki na długie lata (Coca-Cola – Enjoy!, McDonalds – I’m lovin’ it!), a z drugiej stanowi oś budowania brandu. Ciężko jednoznacznie umieścić ten element – jest to po prostu most, łączący oba te pojęca.

Jak już jesteśmy przy temacie brandu, polecamy narzedzia, jakie oferuje serwis http://brand24.pl. Serwis służy do monitorowania sieci w celu poszukiwania słów, na których nam zależy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by przykładowo pizzeria poszukiwała wpisów na Facebooku „jestem głodny”, a następnie dostarczała danemu użytkownikowi darmową pizzę w ciągu godziny od publikacji postu. Z pewnością zbudowało by to szybko wizerunek oparty na zaskoczeniu, oryginalności, ale i trosce.

źródła:
http://www.proto.pl/PR/Pdf/Brand_przez_pryzmat_reklamy_i_PR.pdf
http://branddoctor.pl/2008/10/21/na-temat/

3 komentarzy

Napisz co o tym sądzisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona używa ciasteczek.